W dniach 14 i 15 kwietnia br. odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego. Spotkanie skupiło się głównie na przedstawieniu przez komisarza Janusza Wojciechowskiego Planu działań na rzecz rozwoju produkcji ekologicznej w UE oraz wspólnym posiedzeniu AGRI-PETI dotyczącym europejskiej inicjatywy obywatelskiej ,,End the Cage Age” [Koniec Ery Klatek].

Miesiąc temu Komisja Europejska przedstawiła plan działań na rzecz rozwoju produkcji ekologicznej w UE. Dokument ten określa konkretne działania obejmujące cały łańcuch od produkcji do konsumpcji oraz współpracę międzynarodową w zakresie ,,zrównoważonych systemów żywnościowych”. Strategie te mają na celu pogodzenie produkcji żywności z ochroną środowiska przy jednoczesnym pobudzaniu inwestycji i zrównoważonej produkcji.

W strategii ,,od pola do stołu” i ,,strategii różnorodności biologicznej” KE określiła cel zgodnie z którym co najmniej 25% gruntów rolnych w UE do 2030 r. miałoby być przeznaczonych na rolnictwo ekologiczne. Według Komisji Europejskiej rolnictwo ekologiczne odgrywa kluczową rolę w osiąganiu ożywienia Europy, które powinno być ekologiczne i cyfrowe, poprzez zwiększenie dochodów na obszarach wiejskich np. poprzez krótsze łańcuchy dostaw, wzmocnione przez nowe przepisy wprowadzone z rozporządzeniem 2018/848 w sprawie produkcji ekologicznej [rozporządzenie to będzie stosowane od 1 stycznia 2022 r.]

Według komisarza Wojciechowskiego rolnictwo ekologiczne jest przede wszystkim szansą dla małych i średnich gospodarstw rolnych. Unia Europejska nie jest w stanie brać udziału w wyścigu ilościowym na produkcję żywności, jednak już teraz produkowana przez nią żywność charakteryzuje się jedną z najwyższych jakości na świecie. Obecnie istnieją znaczne różnice w ilości obszarów zajmowanych przez rolnictwo ekologiczne w poszczególnych krajach wspólnoty. Aktualnie prym wiedzie Austria, gdzie prawie 26% gospodarstw rolnych spełnia wymogi gospodarstw ekologicznych, przy czym średnia unijna wynosi natomiast 8,5%, podczas gdy w Polsce jest to jedynie około 3,5%.

Zdaniem europosła Krzysztofa Jurgiela rozwój produkcji ekologicznej jest niewątpliwie bardzo ważną inicjatywą, jako że pozwala podejść do problematyki rolnictwa ekologicznego ze wspólnej perspektywy unijnej.

- Brakowało jednolitego planu stąd mamy dziś takie różnice w wielkości produkcji ekologicznej między państwami. Z zadowoleniem przyjmujemy tę inicjatywę, jednak budzi ona też pewne obawy wśród rolników i państw członkowskich.

W jego ocenie cel zakładający przeznaczenie, aż 25% gruntów rolnych na gospodarstwa ekologiczne wydaje się być trudny do spełnienia dla niektórych państw.

- Czy nieosiągnięcie tego celu będzie zagrożone ewentualnymi konsekwencjami? Tym bardziej, że większość nowych państw UE jest dyskryminowana poprzez niższe dopłaty.

Ponadto zaznaczył, iż oczekujemy, że inicjatywa będzie finansowana nie tylko ze środków WPR, ale i ze wszystkich dostępnych funduszy unijnych, w tym funduszu odbudowy. Należy przy tym wziąć pod uwagę różnice w przydziale środków między państwami oraz fakt, że przez pierwsze trzy lata produkcji ekologicznej rolnik sprzedaje swoje produkty po zaniżonej cenie.

Dodatkowo poruszył kwestie planu rozwoju produkcji ekologicznej przedstawianej jako okazja dla małych i średnich gospodarstw rolnych. Zdaniem europosła, aby tak się stało, należałoby maksymalnie ograniczyć bariery administracyjne.

- Dla przykładu, w odniesieniu do sprzedaży i stosowania nawozów na wspólnym rynku można doprecyzować przepisy rozporządzenia Parlamentu i Rady nr 515 z roku 2019 dotyczącego wzajemnego uznawania towarów, by w sposób jednoznaczny uznać produkty nawozowe za objęte jego zakresem. Znacznie uprościłoby to rolnikom prowadzenie produkcji i zmniejszyło ryzyko kar administracyjnych.

Na koniec, poruszona została kwestia budząca obawy Krzysztofa Jurgiela dotycząca ingerencji w wolny rynek w ramach tzw. ,,zielonych zamówień publicznych”.

- Promocja produkcji ekologicznej jest oczywiście ważna, ale Komisja musi znaleźć złoty środek, by nie naruszyć równowagi rynkowej i nie zaszkodzić rolnictwu konwencjonalnemu.

Drugi dzień posiedzenia skupił się na publicznym wysłuchaniu pt. ,,Koniec Ery Klatek”. Celem tej inicjatywy jest wezwanie Komisji Europejskiej do przedstawienia propozycji przepisów zakazujących stosowania klatek w hodowli kur niosek, kur niosek hodowlanych, młodych kur, brojlerów, królików, przepiórek, kaczek, gęsi oraz macior.

Podczas dyskusji zaprezentowano badanie zlecone przez Departament Tematyczny Parlamentu Europejskiego ds. Praw Obywatelskich i Spraw Konstytucyjnych na zlecenie Komisji PETI, które przedstawiło alternatywy dla trzymania zwierząt gospodarskich w klatkach.

Według Krzysztofa Jurgiela wprowadzenie regulacji proponowanych w inicjatywie spowodowałoby konieczność poniesienia olbrzymich kosztów dostosowania się gospodarstw w Polsce do takich wymogów. Proponowane zakazy wiążą się bowiem z koniecznością zmiany organizacji produkcji, zmiany wyposażenia budynków lub ich całkowitej przebudowy. Wszystkie te działania wymagają poniesienia znacznych nakładów finansowych, które przy obecnej opłacalności produkcji nie są możliwe do poniesienia przez rolników. Ograniczone są również możliwości wsparcia takich działań w ramach projektowanych Planów Strategicznych WPR. W związku z tym godna poparcia idea poprawy dobrostanu zwierząt, która jest głównym celem tej inicjatywy społecznej, może prowadzić do dalszego wycofywania się rolników z produkcji zwierzęcej (szczególnie małych i średnich gospodarstw nie dysponujących środkami na dostosowanie) i dalszą koncentrację tej produkcji.

Ponadto wprowadzenie zakazów w proponowanym zakresie może wpłynąć negatywnie na konkurencyjność europejskiego rolnictwa, które konkurować musi na globalnym rynku z produktami wytwarzanymi bez konieczności spełnienia tak wysokich wymagań w zakresie dobrostanu zwierząt. Podwyższenie dobrostanu utrzymywanych zwierząt może być w pewnym stopniu rekompensowane przez rynek, jednak nie wszyscy konsumenci gotowi są na ponoszenie wyższych kosztów zakupów. Wyniki badań konsumentów UE ,,Postawy Europejczyków wobec dobrostanu zwierząt”, Specjalny Eurobarometr 442, 2016 ujawniły, że ochrona dobrostanu była ważna dla 94% badanych w UE (86% w Polsce), jednocześnie 35% badanych w UE (i aż 56% w PL) nie było gotowych płacić więcej za produkty pochodzące z systemów produkcji zapewniających lepszy dobrostan zwierząt. Jedynie 3% badanych w UE (1% w PL) było gotowych zapłacić ponad 20% więcej za takie produkty. Wyniki w tym zakresie ulegają zmianom, jednak wskazują nam, że nie zawsze oczekiwania społeczne poparte są gotowością do ponoszenia wyższych kosztów.

Komisarz Janusz Wojciechowski zapowiedział, że dobrostan zwierząt leży w sercu Europejskiego Zielonego Ładu i zwiększanie jego poziomu powinno nastąpić nie w duchu konfrontacji z rolnikami, ale w duchu kompromisu: jako wspólne zdanie, które będzie wykonywane dzięki alternatywnym systemom hodowli i zachętom finansowym. Według komisarza na intensyfikacji produkcji cierpi nie tylko dobrostan zwierząt, ale i mali rolnicy, którzy nie mają szans na konkurowanie z wielkotowarowymi gospodarstwami rolnymi, stosującymi masowy chów klatkowy. Wspomniał również, że dobrostan zwierząt będzie wspierany z przyszłej WPR z I i II filara, a także fundusz odbudowy może zostać wykorzystany na transformację rolnictwa UE.

 

Źródło: Komunikat prasowy Posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Jurgiela

Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej 
„POLSUS" 
ul. Ryżowa 90
02-495 Warszawa
tel. +48 22 723 08 06
fax. +48 22 723 00 83
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Modernizacja strony internetowej www.polsus.pl sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego

 

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Wszystko o plokach cookies tutaj