„Wieprzowina w diecie to mniej kalorii każdego dnia!”
prof. dr hab. Edward Pospiech – Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Artykuł  sfinansowany z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego

    W dzisiejszym świecie, szczególnie młode pokolenie pań, ale nie tylko, bacznie patrzy na swe sylwetki i wszystko to co sprawia, że jesteśmy szczupli. Szczupła sylwetka jest „trendy”. Dążenie do jej zachowania pcha ludzi do działań niekiedy skrajnych, które często dotyczą wyboru diety. Działania te nie zawsze mają znamiona racjonalności. Niektóre rozwiązania są nawet szkodliwe dla zdrowia.
    Jednym z najważniejszych czynników, który ma związek z naszym zdrowiem i tym co spożywamy jest wartość energetyczna, kalorie w naszej diety. Gdy ilość kalorii, która jest dostarczona naszemu organizmowi w pożywieniu jest wystarczająca, wówczas, jeśli jesteśmy zdrowi, możemy bardzo skutecznie dbać o naszą sylwetkę zachowując dobrą kondycję, dobre samopoczucie i uśmiech na twarzy!
    Wieprzowina, mimo tego, że często określana jest jako tłuste mięso, to w rzeczywistości często taka nie jest. Jej obecność w naszych posiłkach, to może być mniej kalorii każdego dnia! Mniej kalorii, nie oznacza, że za mało… Trzeba bowiem zwrócić uwagę na to ile tych kalorii potrzebujemy, aby prawidłowo funkcjonować. Każdy dzień nie musi być taki sam pod względem posiłku. Dobrze jest jednak bilansować nasze energetyczne zapotrzebowanie (kalorie) w rozsądnym okresie czasu. Dietetycy proponują niekiedy przyjmować jako taki okres „rozliczeniowy” 1 tydzień.
Podstawą wszelkich kalkulacji związanych z kaloriami jest konieczność pamiętania, że 1 g białka podobnie jak i węglowodanów dostarcza ok. 4 kcal (17 kJ), a tłuszcze – ponad 2 razy więcej tj. 9 kcal (17 kJ). Dzisiejszy świat wymaga od nas trochę myślenia. Potrafimy coraz lepiej korzystać z telefonów komórkowych, facebooka, czy skype. One zwalniają nas czasami z myślenia. Zacznijmy więc nasze szare komórki wykorzystywać do myślenia o sobie, o naszej diecie… To może być przełom w naszym życiu.
Jeśli o wegetarianach mówią, że żyją dłużej, gdyż między innymi stosują rozsądną dietę, to i my MIĘSOŻERCY też myślmy o tym co robimy i co jemy. Im bardziej nasze szare komórki są wykorzystywane, tym bardziej mamy szanse na lepsze i dłuższe życie. Jeśli potrafimy radzić trenerom piłkarskim, politykom co mają robić zróbmy coś dla siebie przystępując do jedzenia. To jest proste. Wymaga jednak myślenia…
    Decydując się na wieprzowinę pamiętajmy o białku, ale nie zapominajmy o tłuszczu. Chude 100 g schabu „dostarczy” nam 139 kcal, a nieco bardziej tłusty kawałek nawet 157 kcal. Gdy pozbawimy go skrawków tłuszczu po otaczającej słoninie i lub tłuszczyku przylegającego od żeberek ilość kcal może ulec zmniejszeniu o około 20%. Z niektórych badań wynika, że szynka jest bardziej chuda i liczba kalorii, jaką otrzymamy po zjedzeniu jej 100 g wyniesie 120 kcal. Tak jak zwraca się uwagę, że udko drobiowe jest bardzo chude (mało kalorii), tak zapomina się, że skórka z tego udka może mieć nawet 48% tłuszczu.
    Znanym jest, że tłuszcze zwierzęce zawierają dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. Dla naszego zdrowia potrzebne są jeszcze nienasycone kwasy, które mięso też zawiera. Są dane wskazujące, że może ich być nawet do 7%. Nie jemy jednak tylko samego mięso i jakkolwiek do krajów, gdzie spożycie mięsa jest znacznie większe, jeszcze trochę nam brakuje, to jednak weźmy pod uwagę, że te kwasy tłuszczowe możemy mieć jedząc inne produkty spożywcze. Sałatki „zakrapiajmy” obok jogurtu olejem, rzepakowym lub lnianym. Nie potrzebujemy innych olejów. One zawierają wiele najcenniejszych kwasów niezbędnych dla naszego dobrego zdrowia.
Wiele badań medycznych wskazuje, że jedząc wieprzowinę możemy zmniejszyć poziom cholesterolu ogólnego i jego frakcji lekkiej (LDL), szczególnie ważnej, jeśli mówimy o chorobach naczyniowo-sercowych, udarach itp. Jedząc chudą wieprzowinę możemy być zdrowsi. Mięso, dzięki zawartemu w nim tłuszczu sprawia, że nasze posiłki sprawiają wrażenie nasycenia. Tłuszcz potęguje smak mięsa. Korzystajmy z tego, ale jeśli chcemy więcej zjeść spróbujmy pomyśleć PRZED JEDZENIEM, czy warto sięgnąć po następny kęs mięsa? Czy nie przekraczamy zaleceń zdrowotnych dla naszego wieku, płci, czy grupy zawodowej (praca lekka, czy obarczona dym wysiłkiem fizycznym)?
Możemy jeść dowoli i spełniać swoje zachcianki. Jeśli jednak jemy bardziej kalorycznie niż potrzebujemy, to zużyjmy ten nadmiar ćwicząc, ale nie tylko palcami po klawiaturze, ale poprzez spacer bez lub z kijkami (north-walking), z psem lub bez niego, włączając naszych bliskich – dzieci, żonę lub męża, a może sąsiadkę lub sąsiada. Weekendy są doskonałą okazją do tego! Nie jest łatwo zmienić nasze życie przy ciągłej gonitwie z czasem, ale… dla chcącego nic trudnego. Wieprzowina stanowi dla nas niezwykłą szansę na mniej kalorii w ciągu dnia, na mniej problemów ze zdrowiem – korzystajmy z tego.
    Pamiętajmy również, że wieprzowina to nie jest lekarstwo na wszystko. Białko, którego jest w niej bardzo dużo, jest bardzo cennym składnikiem naszej diety. Gdy pojawią się jednak problemy ze zdrowiem posłuchajmy lekarza, dietetyka. Dla tego samego organu np. wątroby w przypadku niektórych jej niedomagań potrzeba nam szczególnie dużo białka. Dla niektórych innych jej chorób – trzeba unikać białka. Zwróćmy na to uwagę.
Niektórzy lekarze mają „zakodowane”, że wieprzowina to tłuste mięso (bardzo dużo kalorii) z tłuszczem, w którym dominują kwasy nasycone. Jeśli zaproponują jedzenie innego mięsa zapytajcie: dlaczego? Czy wiedzą o kwasach tłuszczowych, ich właściwych, korzystnych dla naszego zdrowia proporcjach w tłuszczu? Jeśli możecie, zapytajcie rzeźnika, czy wie skąd pochodzi ta wieprzowina, czy zna jej skład (tłuszcz widać gołym okiem, kwasy już nie). Może powie nam coś więcej niż wynika to z oglądania mięsa. Myślenie ma przyszłość! WIEPRZOWINA też daje Ci taką szansę! Szansę na mniej kalorii w ciągu dnia i bycie zdrowym.
Zajrzyjcie do książki „Aktualna wartość dietetyczna wieprzowiny, jej znaczenie w diecie i wpływ na zdrowie konsumentów”. Tę książkę można znaleźć w internecie. Wystarczy kilka razy kliknąć… Smacznego i na zdrowie!


Polish Pig Breeders and Producers Association
„POLSUS" 
ul. Ryżowa 90
02-495 Warsaw
phone. +48 22 723 08 06
fax. +48 22 723 00 83
e-mail: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

  

 

© All rights reserved - 2017
Design CFTB.PL

NOTE! This site uses cookies and similar technologies.

If you not change browser settings, you agree to it. Learn more

I understand