Prawdziwa rewolucja w zakresie utrzymania zwierząt, ich hodowli, a także przyszłości nadania im praw jest szykowana pod płaszczykiem Strajku Kobiet. Zapewne, ani kobiety, ani społeczność rolników, nie wiedzą do końca, jak daleko podążają dyskusje dotyczące przyszłości zwierząt domowych i gospodarskich w tzw. grupie roboczej, wspomnianej organizacji.

W ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (OSK) powstały podgrupy tematyczne, które omawiają lub pracują nad zagadnieniami dotyczącymi różnych aspektów funkcjonowania społeczeństwa, a także dążą do wypracowania rozwiązań możliwych do wdrożenia. Jak się okazuje utworzono również grupę roboczą ds. zwierząt.

Udało nam się dotrzeć do jednej z kobiet zaangażowanych w prace tej grupy. Jak mówi w rozmowie, na początku tej działalności miała chęci, by aktywnie działać, by chociażby walczyć z pseudohodowlami zwierząt domowych, sama jest też hodowczynią psów, więc ten temat jest jej szczególnie bliski. W tym gronie, spotykającym się on-line znalazły się jeszcze dwie hodowczynie psów. Jak mówi: jesteśmy grupą trzech hodowczyń, kynologów. Na początku rozmowy w grupie były konstruktywne, jednak w pewnym momencie zorientowałyśmy się, że jest tam też cała śmietanka z  Fundacji Viva, OTOZ Animals, Otwarte Klatki. Wtedy, rozmowy zaczęły iść w kierunku, by w temacie zwierząt, weterynarię i ministerstwo rolnictwa od wszystkiego odsunąć. A wszystko powinno działać na zasadzie: my chcemy tu rządzić i to my będziemy zabierać zwierzęta. 

Postulatów, nad którymi toczą się dyskusje, jest kilkadziesiąt. Momentami nawet trudno uwierzyć, że ktoś poświęca długie godziny, by rozmawiać o: całkowitej likwidacji hodowli zwierząt do 2050 r., kastracji wszystkich zwierząt, zarówno domowych jak i dzikich, wsparciu aborcyjnym dla zwierząt z macicami, obowiązkowej opiece medycznej dla zwierząt, czy założeniu telewizji przemysłowej, z podglądem w każdej hodowli.

Jak dowiadujemy się u źródła, to tylko cząstka, ale można wyróżnić trzy główne postulaty, wypracowane przez grupę ds. zwierząt, mianowicie:

- Prawa dla zwierząt – podmiotowość nie przedmiotowość. Jak czytamy w wyjaśnieniu: „Podmiotowość zwierząt wymaga wyartykułowania jej wprost w prawie. Powinna ona mieć charakter funkcjonalny, czyli taki, który zapewni zwierzętom nie tylko deklarację ich praw ale reprezentację i egzekucję (…)”

Grupa wskazuje też kroki prowadzące do realizacji postulatu, np.: „Wpisania ochrony zwierząt do Konstytucji RP. Powołania ustawą niezależnego Rzecznika/czki Praw Zwierząt. Stop przemysłowej hodowli.”

- Roślinna Polska – proqwegańska polityka rozwoju. Czyli, m.in.: „Przestawienie rolnictwa z produkcji zwierzęcej na roślinną – dotacje dla hodowców ułatwiające i umożliwiające przebranżowienie, zwiększenie opodatkowania produktów odzwierzęcych, wegańskie posiłki w każdej instytucji publicznej.”

- Siostrzeństwo międzygatunkowe. Czyli, np.: „Solidarność bez względu na gatunek – sprzeciwiamy się wykluczaniu i dyskryminacji zwierząt pozaludzkich. Chcemy języka wolnego od dyskryminacji zwierząt pozaludzkich, który odbiera im godność.”

Stan prac nad postulatami na dziś w grupie zwierząt SK, można określić jako zakończony. Po spotkaniu z liderkami OSK, ogłoszono w mailu podsumowującym: „Dokument, który wypracowaliśmy jest świetny. Ale okazuje się, że zmieściłyśmy się i zmieściliśmy się w obszarze środkowym – czyli niedalekiej przyszłości. A potrzebne są rozwiązania na tu i teraz.”

Dalej czytamy o propozycjach działań w terenie, lokalnie. Takich jak:

„*Gdzie mogą uderzać, by naciskać na: kontrole „ferm futerkowych”/ jakie instytucje mogą nasyłać, Urząd Skarbowy? Inspekcję Pracy? Inspektorat Sanitarny? Z powodu strachu o choroby, brak zabezpieczeń, cokolwiek?

*Do kogo mieszkańcy mogą kierować skargi na uciążliwość smrodu „ Ferm kurzych”

*Kogo informować o uciążliwym hałasie

*Jak stworzyć pismo dla każdego rodzica, który nie chce, by w szkole jego dziecka wciskane było mu mleko krowie.

*Na jakie paragrafy, chroniące dzieci rodzice mogą się powoływać w naciskach na dyrekcję szkoły, by ta na zajęciach uczyły o szkodliwości mleka.

*gdzie mają wysyłać i na co się powoływać z żądaniem zakazu emisji reklam wprowadzających w błąd konsumentów produktów odzwierzęcych co do ich wpływu na zdrowie ludzi.

(…)

To są przykłady. Mile widziane rozwiązania, z których już korzystacie” – czytamy w apelu od „moderatorki grupy”.

W związku z powyższym, nie należałoby się dziwić, jeśli w najbliższym czasie gospodarstwa będą mierzyć się ze zwiększoną aktywnością pseudodziałaczy. Taki przedstawia się też cel.

W pytaniu dlaczego uczestniczki tych dyskusji chcą to ujawnić? Słyszymy, że czują się po prostu oszukane. Zakończyły też współprace w grupie, przedstawiając ponownie swoje stanowisko: Nie zgadzamy się z podmiotowością zwierząt i stawianiem ich praw na równi z człowiekiem. Naszym zdaniem odpowiedzialność właścicielska z odpowiednimi karami jej nie przestrzegania jest dobrym rozwiązaniem. Psy pracujące powinny być użytkowane do odpowiednich zadań. Postulaty, które traktują je jako wykorzystywane i chcą pozbawić ich użytkowości działają na ich niekorzyść. Cechy użytkowości powinny być wykorzystane ponieważ to zaspokaja potrzeby rasy. Postulaty zakazujące hodowli gatunków i kastracji niehodowlanych nie mają naszego poparcia ponieważ to prowadzi do zagłady gatunków. Postulaty, które nakazują eutanazji zwierząt po 6 mies. w schronisku są krzywdzące. Postulaty, które chcą dać zwierzętom prawo do decydowania o sobie, darmowego NFZ, legalnej aborcji czy niebieskiej karty są nierozsądne, wręcz śmieszne. Nie mają naszego poparcia. Nakaz weganizmu bez wyboru, jest odebraniem prawa decydowania o sobie. Zakaz myślistwa, zakaz wędkarstwa również nie ma naszego poparcia. Rewolucja to mądre decyzje, rewolucja powinna być wielka, ale nie śmieszna dlatego nie identyfikujemy się z postulatami, których celem nie jest dobro zwierząt.

Według uzyskanych informacji, w grupie roboczej dotyczącej zwierząt domowych i gospodarskich nie było żadnego reprezentanta rolników, tym bardziej osoby, która prowadzi hodowlę zwierząt gospodarskich, zna ich fizjologię, czy potrzeby bytowe.

Jak już wcześniej informowaliśmy, ze środowiska rolniczego napływały oświadczenia, by uważać na próby wykorzystania poparcia środowiska rolniczego do celów ideologicznych. Jest to dziś, tym bardziej ważne, gdy wiadomo, że pracuje nad tym środowisko, którego celem nie jest poprawa dobrostanu, ale całkowity zakaz prowadzenia hodowli zwierząt w przyszłości. I tak naprawdę, można się już pogubić, czy na pewno o to chodziło w Strajku Kobiet?

 

Źródło: www.farmer.pl

Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej 
„POLSUS" 
ul. Ryżowa 90
02-495 Warszawa
tel. +48 22 723 08 06
fax. +48 22 723 00 83
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Modernizacja strony internetowej www.polsus.pl sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego

 

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Wszystko o plokach cookies tutaj