Po tym jak w Polsce stwierdzono zaledwie 80 km od granicy z Niemcami dwa przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF), Komisja Europejska poprosiła Warszawę o więcej informacji na temat walki z tym wirusem w naszym kraju.

ASF to silnie zakaźna choroba zwierzęca, która atakuje trzodę chlewną. Padają od niej także żyjące na wolności w lasach dziki. Wirusa mogą roznosić także nieświadomie ludzi (choć nie stwierdzono, aby ASF był dla nas groźny) oraz żerujące na padlinie kruki.

Padłe dziki blisko Niemiec

ASF dotarł do Polski zza naszej wschodniej granicy kilka lat temu i mimo wdrażania wielu działań zabezpieczających oraz wprowadzenia nowych wymogów wobec hodowców, nie udało się tego wirusa wciąż wyeliminować. Jego rozprzestrzenienia się dalej na zachód bardzo boją się Niemcy, gdzie jest wiele hodowli świń, a produkcja wieprzowiny to ważna gałąź branży rolnej.

To dlatego stwierdzenie dwóch przypadków ASF u padłych dzików w Polsce zaledwie 80 km od granicy z krajem związkowym Brandenburgia tak zaniepokoiło Berlin. Dotąd afrykański pomór świń był w Polsce notowany dużo dalej od niemieckiej granicy.

„Jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Co prawda hodowcy podjęli działania zapobiegawcze, ale wykrycie ASF nawet u jednego dzika, czy świni domowej skutkuje ograniczeniem eksportu” – powiedział przewodniczący Niemieckiego Związku Rolników (DBV) Bernhard Krüsken.

Swoje zaniepokojenie możliwością rozprzestrzenienia się wirusa na kolejne państwa członkowskie wyraziła też Komisja Europejska. Bruksela poprosiła Warszawę o najświeższe informacje na temat walki z ASF oraz zaapelowała o dalsze zacieśnienia i tak już dużej współpracy polsko-niemieckiej w zakresie przeciwdziałania tej chorobie.

Polsce udało się już zwalczyć wirusa w części kraju. W styczniu Ministerstwo Rolnictwa ogłosiło, że 60 gmin znajdujących się w tzw. strefie zapowietrzonej została już przez KE uznana za wolne od ASF. Dzięki temu rolnicy mogli tam wznowić hodowle i produkcję wieprzowiny.

Niemieccy eksperci zjawią się w Polsce

W najbliższych dniach do Warszawy ma się udać delegacja badaczy z niemieckiego Instytutu Friedricha Loefflera (IFL). To rządowa placówka odpowiedzialna za krajową i międzynarodową kontrolę oraz badania nad wirusowymi chorobami zwierząt. Dyrektor FLI Thomas Mettenleiter oświadczył, że poziom zagrożenia ASF w Niemczech pozostaje bardzo wysoki.

W Niemczech nie stwierdzono dotąd ani jednego przypadku ASF. Tamtejsze służby leśne i sanitarne pozostają jednak w stanie podwyższonej gotowości. „To bardzo ważne, by rolnicy, leśnicy, myśliwi i spacerowicze natychmiast zgłaszali, jeśli znajdą podejrzane padłe lub mające ślady krwi na skórze czy pysku zwierzęta” – apelował przewodniczący Niemieckiego Związku Łowieckiego (DJV) Torsten Reinwald.

Zagrożenie ASF płynie do Niemiec nie tylko ze strony Polski. Jeszcze bliżej niemieckiej granicy afrykański pomór świń stwierdzono w Belgii. Ognisko ASF odkryto bowiem w maju w belgijskim lesie ok. 70 km od granicy Niemiec.

Michał Strzałkowski | EURACTIV.pl

Źródło: agronews.com.pl

Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej 
„POLSUS" 
ul. Ryżowa 90
02-495 Warszawa
tel. +48 22 723 08 06
fax. +48 22 723 00 83
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

Modernizacja strony internetowej www.polsus.pl sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego

 

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Wszystko o plokach cookies tutaj